• Wtorek, 4 sierpnia 2020

Kiedy warto się zaopatrzyć w wodoszczelne etui?

Wśród etui na telefon komórkowy, z którymi możemy mieć obecnie do czynienia, rozwiązania wodoszczelne zajmują szczególnie ważne miejsce. Nic więc dziwnego, że wiele osób zastanawia się nad tym, czy nie warto w nie zainwestować. Przydatność etui, sama w sobie, nie podlega dyskusji, jest przy tym szczególnie dobrze widoczna w okresie wakacyjnym. Podczas letniego wyjazdu na telefon komórkowy czyha wiele zagrożeń. Charakterystyczne wydaje się przy tym to, że z przynajmniej części z nich nie zdajemy sobie sprawy. Jeśli więc nie posiadamy właściwej ochrony telefonu przed wodą, piaskiem oraz słońcem, najlepiej pozostawić smartfon w domu albo, w ostateczności, umieścić go na dnie torby i wyciągać jedynie w najbardziej uzasadnionych przypadkach. 

Wodoodporne – a może wodoszczelne?

Już na wstępie warto zwrócić uwagę na to, że podczas gdy niektóre etui są reklamowane jako wodoodporne, inne promuje się jako rozwiązania wodoszczelne. Czy nazwy te mogą być stosowane zamiennie? Niektórzy producenci chętnie odwołują się do takiej praktyki, warto jednak pamiętać, że jest to celowe wprowadzanie w błąd kupujących. Wodoodporny to taki, który wykazuje się odpornością na przesiąkanie. Z kolei przedmioty wodoszczelne niejako z samej swojej definicji nie powinny przepuszczać wody i sprawiać, że będzie się ona dostawała do ich środka.

Czy wodoszczelne etui ma sens?

Jeśli telefon, którym posługujemy się na co dzień, nie jest wodoodporny, nie powinniśmy mieć żadnych wątpliwości, co do tego, że warto w jego przypadku zainwestować w wodoszczelne etui. Pozwala ono na ochronę telefony przed czynnikami takimi, jak choćby zalanie, zapewnia jednak także pewien poziom komfortu psychicznego. Kupując takie etui doskonale wiemy, że telefon, którym się posługujemy, jest naprawdę dobrze chroniony. W rezultacie, nawet gdy wpadnie do morza, nic nie powinno się mu stać.

Osoby, które zakupiły wodoodporne telefony często uważają, że w ich przypadku wodoszczelne etui to zbędny wydatek. Okazuje się jednak, że jest to błędne, a czasem po prostu niebezpieczne założenie. Na powierzchni telefonów mamy wiele otworów, które pozwalają wodzie na dostanie się do wnętrza urządzenia. To choćby gniazdo ładowarki, głośniki oraz mikrofon. I nawet, jeśli wszystkie wejścia są zabezpieczane dzięki uszczelkom, nigdy nie mamy pewności, że ich działanie nie będzie budzić żadnych zastrzeżeń. Osoby, które musiały już mierzyć się z tym problemem, zwracają uwagę na jeszcze jedno zagrożenie. Producenci bardzo często nie chcą naprawiać rzekomo wodoodpornych telefonów starając się przekonać nas, że to nasze nieumiejętne obchodzenie się z nimi doprowadziło do problemu.

Dlaczego zalanie telefonu jest tak niebezpieczne?

Gdy dochodzi do zalania telefonu, konsekwencją takiej sytuacji najczęściej jest spięcie. Bardzo często okazuje się też, że zalanie staje się początkiem procesu korozji na płycie głównej urządzenia. Początkowo nie daje on żadnych objawów, nie mija jednak wiele czasu, a okazuje się, że skorzystanie z takiego skorodowanego telefonu przestaje być możliwe. Wymiana urządzenia na nowe jest wtedy jedynym rozwiązaniem.

Rodzaj wody i charakter zniszczeń

Także to, z jakim rodzajem wody mamy do czynienia, może mieć wpływ na skalę problemów po zalaniu telefonu. Jeśli więc jest to woda słona, musimy liczyć się z tym, że jest ona świetnym przewodnikiem prądu. Jej skład sprawia również, że wzmiankowany już proces korozji metali następuje szybciej, a tym samym pociąga za sobą poważniejsze konsekwencje. Woda słodka słabiej przewodzi prąd, to zaś sprawia, że jest przynajmniej odrobinę mniej groźna.